SŁODKI BARANEK- czyli pluszak ze skarpet

Moje dzieci uwielbiają pluszowe zwierzaki, gromadzą ich całe ilości a przy każdej wizycie w sklepie z zabawkami, wyszukują coraz to nowe egzemplarze. Mają wtedy na mnie taki chwyt, patrzą tymi swoimi smutnymi oczami i mówią: „Ale Mamo!, zobacz jaki on jest słodziutki…” Oj nie zawsze udaje mi się wybronić! Wczoraj postanowiłam uszyć coś sama, padło na baranka, Wielkanoc się zbliża to będzie coś w sam raz! Jak tylko mali pluszakowi drapieżcy zorientowali się co powstaje w moich rękach, od razu zaczęła się kłótnia, kto dostanie tego uroczego, małego baranka. Koniec końców musiałam szyć całe popołudnie, aby zadowolić każdą małą, pluszakową bestię!

Stopień trudności: 4

 

Potrzebne będą:

  • jedna skarpeta jasno – różowa

  • jedna skarpeta biała „pluszowa”

  • igła i nici

  • nożyczki

  • ołówek

  • klamerki

  • dwa kawałki grubej wełny, długości 20cm

  • klej magic lub klej na gorąco

  • coś do wypełnienia (np. flizelina lub wnętrze niepotrzebnej poduszki)

 

Na zdjęciu zabrakło „wypychacza” 🙂

Na początku zajmiemy się rogami, ponieważ one potrzebują trochę czasu aby wyschnąć (jeśli używacie kleju magic) Na każdym końcu zawiązujemy supełek, aby wełna się nie rozdwajała. Skręcamy rożek w palcach, co jakiś czas przyklejając.

Tu widzicie jak sklejać.

Supełek ukryjcie z tyłu i zepnijcie klamerką, aby wszystko pewnie się trzymało.Tą samą czynność powtórzcie z drugim kawałkiem wełny i również zostawcie do wyschnięcia.

Czas na skarpety! Zaczniemy od jasno – różowej. Przecinamy ją w miejscu widocznym na zdjęciu. Pozostałą część zostawcie, jeszcze się przyda!

Wypychamy.

Zeszywamy.

Włochatą skarpetę, także przecinamy tuż nad piętą.

Nakładamy na różową.

Rysujemy taki oto jajowaty kształt.

Wycinamy. Pamiętajcie, że ta skarpeta bardzo się rozciąga, lepiej wyciąć mniejszą dziurę i powiększyć jeśli będzie to konieczne.

Wypychamy „okolice pyszczka”,

a także całą przestrzeń pomiędzy dwoma skarpetami tak, aby baranek nabrał kształtów.

Przyszywamy puchatą skarpetę do gładkiej tuż przy linii cięcia.

A także na dole. Coraz bardziej przypomina finalny wygląd!

Na pozostałej części jasno – różowej skarpety (moja wygląda tu prawie jak biała:) rysujemy cztery łapki.

Przeszywamy.

Wycinamy.

Wypychamy (wyglądają jak małe kiełbaski:)

Przyszywamy do baranka.

Jupi! Mam wszystkie kończyny!

Przyszywamy rogi.

Teraz wyszyjemy pyszczek i oczka. Zauważyliście na zdjęciu, że wbijam igłę w rożku, robię tak dlatego, aby ukryć czarny supełek.

Całość wyszywam czarną podwójną nitką, aby było bardziej widoczne.

Mały nosek…

A tu już się uśmiecha. To akurat mniejsza wersja.

A tutaj większa. Sami widzicie że nawet ze zwykłych skarpet można zrobić coś fajnego!