WIOSENNY WIANEK NA DRZWI – zapleciesz z gałązek

Miałam spory problem z nazwaniem tego posta! Zupełnie nie wiedziałam jak nazwać „tą rzecz wiszącą na drzwiach”! „Wieniec” tylko jedno przychodziło mi na myśl, poza tym kompletna pustka! Jednak wieniec kojarzy mi się tylko i wyłącznie z cmentarzem… Chyba mam za mało kontaktu z językiem polskim! Na ratunek przyszła mi Asia – moja młoda ciocia:) ponieważ dokładnie wczoraj wysłała mi piękne zdjęcia swojego WIANKA! Tak! to dokładnie tego słowa szukałam! Uprzedziła mnie z moim tutorialem i sama wykonała swój piękny wianek na drzwi! Wykorzystała inną metodę zaplatania, niż ta którą Wam zaraz przedstawię, a wyszło równie pięknie! Na końcu tego posta załączę jej zdjęcie, a teraz zobaczcie jak wykonać piękny wianek na drzwi!

 

Stopień trudności: 4

Potrzebne będą:

  • gałęzie (najlepsze będą tak zwane witki)

  • drucik

  • nożyczki

  • sztuczne kwiatki wedle upodobania

  • wstążka

  • zawieszka

Jak widzicie ja użyłam takich czerwonych gałęzi, które po wysuszeniu brązowieją, są one idealne, bo proste i nie posiadają żadnych rozgałęzień, poza tym mają idealną giętkość.

Wybieramy jedną gałązkę i zaplatamy z niej koło, pamiętajcie aby zapleść te gałązki pierwszego lub drugiego dnia, kiedy je zetniecie, w przeciwnym razie szybko Wam obeschną i nie będą takie plastyczne. Najlepiej przechowywać je na balkonie.

Mocujemy drucikiem i to właściwie tyle jeśli chodzi o drut!

Drugą i kolejną gałązkę zaplatamy dookoła. Po prostu owijamy nią nasze koło.

Z każdą kolejną jest coraz łatwiej, bo wianek jest coraz bardziej stabilny.

Każdą końcówkę, najpierw wtykam w jakąś dziurę, a potem oplatam. Zakończenie gałęzi też wtykamy.

Zbliżenie jak postępuję z początkiem gałęzi.

Taka to będzie gałęziowa plecionka. Jak widzicie czasem zaplatam „na zewnątrz” a czasem „do wewnątrz” zmieniam po prostu kierunek oplatania, wtedy będzie wyglądał tak jak powyżej.

Zaplatamy tak długo, aż uzyskamy pożądaną grubość. Mi odpowiada taka jak na zdjęciu i bardzo mi się podoba ten chaotyczny splot.

Tak wygląda odwrócony, zobaczcie, że starałam się aby końcówki gałęzi wystawały z tyłu.

Czas na dekoracje.

Tak wygląda przystrojony, nie użyłam zbyt wielu dekoracji, ale o taki właśnie efekt mi chodziło, Wy naturalnie możecie udekorować jak tylko chcecie. Ten powędruje do mojej koleżanki, bo ja mam już swój który wykonałam w ubiegłym roku.

Tak wygląda mój. Nie przerażajcie się że jest on ciężki, bo póki gałęzie nie wyschną to tak będzie, potem zrobi się lekki jak piórko i żadna siła nie rozplecie Waszych gałązek!

A tu wianki Asi.

Wykonajcie swój własny!

Martha